Elżbieta Nowak ma 71 lat i przyjechała z miejscowości Bojmie pod Siedlcami. W trakcie przesłuchań w ciemno zaśpiewał przebój Haliny Kunickiej - Niech no tylko zakwitną jabłonie. Wykonanie zachwyciło Tatianę Okupnik, Andrzeja Piasecznego i Roberta Janowskiego, którzy odwrócili swoje fotele. Elżbieta wybrała drużynę Roberta Janowskiego.
Kiedy Elżbieta miała 4 lata, stojąc w koszarach na stole, śpiewała dla wojska. Jej tato był oficerem Wojska Polskiego. W szkole podstawowej i w liceum śpiewała w chórach. Miała też propozycję pracy w zespole Mazowsze, ale nie zdecydowała się na karierę muzyczną. Została nauczycielką w szkole w Bojmiu, gdzie przepracowała 48 lat.
Elżbieta przez 40 lat nie śpiewała. Kiedy przeszła na emeryturę, zapisała się do lokalnego Klubu Seniora, gdzie śpiewa w zespole Gromadka Pana Tadka, ponadto śpiewa w chórze Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Śpiew i muzyka odpręża ją i uspokaja.