Artur Słowik ma 65 lat i przyjechał ze Stargardu Szczecińskiego. W trakcie Przesłuchań w ciemno zaśpiewał przebój The Spencer Davis Group - Gimme Some Lovin'. Wykonanie zachwyciło wszystkich jurorów, którzy odwrócili swoje fotele. Artur wybrał drużynę Majki Jeżowskiej.
Ojciec Artura miał w domu gitarę, jednak na niej nie grał. Artur zaczął sam uczyć się gry na gitarze. W liceum z kolegami założył kapelę, w której zaczął śpiewać. Grał i śpiewał m.in. w klubach studenckich. Ojciec żeglował i już od najmłodszych lat zabierał go na przystań do żeglarskiego klubu. Muzyka i żagle przeplatały się w życiu Artura.
Studiował na Wydziale Rybactwa Morskiego na Akademii Rolniczej w Szczecinie. Jako student wydziału odbywał półroczną praktykę studencką na dalekomorskim statku rybackim na Falklandach.
Po powrocie dostał propozycję dołączenia do bluesowego zespołu Operating Conditions jako wokalista. Zespól wystąpił w konkursie Debiutów podczas Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opol w roku 1987, gdzie wygrali główną nagrodę im. Anny Jantar. Po takim sukcesie Artur musiał iść do wojska. Po odbyciu służby wojskowej Artur nie powrócił do śpiewania, w efekcie przez wiele lat nie śpiewał, był na emigracji.
Marzył o stworzeniu miejsca, gdzie mógłby skrzyknąć znajomych i wspólnie pograć. Po powrocie otworzył w Stargardzie klub muzyczny Katakumba, obecnie jest to Piwnica pod Galerią. Obecnie jest wokalistą w zespole Big Band Stargard.
Ponadto oddaje się też swojej pasji do żeglarstwa – założył Młodzieżowe Koło Żeglarskie Delfinka i szkoli młodych zapaleńców pływania.
